Szymon Majewski wraz
z Agatą Czapracką, Łukaszem Michniewiczem, Wiktorią Szydło oraz Agatą Majewską
wystartował w Imagine Cup w roku 2008. Zespół jaki utworzyli - Demoscene Spirit
- z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu stworzył aplikacje o nazwie Life Tracker, która umożliwiała śledzenie w czasie rzeczywistym zwierząt
należących do gatunków zagrożonych wyginięciem. Ich projekt w polskich finałach
kategorii Projektowania Oprogramowania zajął pierwszę miejsce, co dało im
przepustkę do światowych finałów, które odbyły się we Francji. Mottem ówczesnej
edycji było: "Wyobraź sobie świat, w którym technologia pomaga chronić
środowisko". Poniżej wywiad Academic Flash z Szymonem Majewski.
Academic Flash: Jak zaczęła się Wasza przygoda z Imagine Cup?
Szymon Majewski: Zaczęło się od filmiku na
youtube, na którym wypowiadali się Włosi po wygraniu Imagine Cup 2006 w
kategorii Software Design. Zainteresowałem się tym konkursem i stwierdziłem, że
mamy w nim szanse!
Academic Flash: Kiedy wystartowaliście po raz
pierwszy w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Po raz pierwszy wziąłem udział
w edycji 2007. Nie miałem pojęcia jak to wszystko powinno wyglądać i pojechałem
na lokalne finały zupełnie nieświadomy co mnie spotka. Program zaprezentowany
przez naszą drużynę (dwuosobową - pozdrowienia dla Chebdo;)) nie miał
kompletnie żadnej oprawy graficznej, nie mieliśmy prezentacji, plakatów, nie
wspominając już o koszulkach! Jednak mimo tych niedociągnięć dostaliśmy się do
ścisłego finału w Warszawie. To był chyba największy bodziec, który pchnął mnie
do startu w kolejnej edycji. W edycji 2008 skład zespołu się zupełnie zmienił.
Academic Flash: Najzabawniejsza historia
związana z Imagine Cup?
Szymon Majewski: Na finałach w Paryżu podczas
rejsu po sekwanie rozdawano na pokładzie fiolki z doprawionym, gęstym sokiem
pomidorowym. Chciałem pokazać mojej drużynie pewną sztuczkę z tą fiolką. Jednak
w pewnym momencie przesadziłem i fiolka zaczęła mi spadać a ja niezdarnie
probowałem ją łapać i jej zawartoś poleciała na odległość dziesięciu metrów w
tłum. Po chwili podszedł do mnie Słowak z całą zawartością mojej fiolki na
swojej koszulce i pytał, jakim cudem to sie stało. Niezdarnie probowałem się
tłumaczyć, że to niechcący i bardzo życzyłem mu zajęcia wysokiej pozycji na
finałach następnego dnia. Na szczęście Słowacy następnego dnia stanęli na
podium:)
Academic Flash: Dlaczego według Was warto
wystartować w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Bo czujesz, że robisz coś
naprawde ważnego! To nie jest jakiś nudny, komercyjny projekt do zarządzania
kadrami i płacami, ale coś, co kreujesz przez długi czas i chcesz poświęcić na
to maksimum swojej energii. Oczywiście jest jeszcze cała otoczka związana z tym
konkursem: mnóstwo szkoleń, spotkań i świetnych przeżyć, nie mówiąc już o
samych finałach, które są najlepszą nagrodą za wielkie starania ;)
Academic Flash: Wystartujecie kolejny raz?
Szymon Majewski: Już startujemy;)
Academic Flash: Co sądzisz o corocznych mottach
Imagine Cup?
Szymon Majewski: Motta proponowane na konkursie
są bardzo trafne, ponieważ projekty jakie piszą uczestnicy wykraczają poza ramy
konkursu i w wielu przypadkach znajdą zastosowanie w prawdziwym świecie! Kazdy
z uczestników stara się dać coś od siebie dla świata i zrobić z niego lepszym
miejscem. Tak naprawde jest! Oczywiście najważniejszy jest pomysł, aby dobrze
się wstrzelić w motto. Wymyślenie jak tak naprawde nasz program ma pomóc światu
zabrał nam bardzo dużo czasu.
Academic Flash: Jak zachęcilibyście innych do
tego, aby startowali w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Biorąc pod uwagę bardzo
gwałtownie rosnącą liczbę uczestników w kolejnych edycjach, myślę, że to co
robicie teraz świetnie się sprawdza! Mnie najbardziej zachęcają krótkie
reklamówki w formie filmiku z krótkimi, dynamicznymi ujęciami kamery i dobrą
muzyką;) Coś w rodzaju trailerów do filmów.
Academic Flash: Jak Wam się podobały polskie
finały SD?
Szymon Majewski: Przede wszystkim były świetnie
zorganizowane, ciężko było znaleźć jakieś niedociągnięcia. Podobnie jak za
pierwszym razem, finałom w Warszawie towarzyszył duży stres - przynajmniej
udzielał się on tym, którzy zdawali sobie sprawe o co walczą. W pierwszym dniu
każdy z zespołów miał swoje stoisko, na którym prezentował swój projekt przed
kilkoma grupami sędziów. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie, każdy z
uczestników potrafił doskonale zaprezentować swój projekt od strony wizualnej,
co jest rzadko spotykane w akademickich konkursach (dotychczas strona wizualna
nie miała znaczenia).
Academic Flash: Jak Wam się podobały światowe
finały w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Były powalające! Każdy dzień
był zaskakujący! Nie spodziewałem się aż takiego rozmachu z jakim całość
została zorganizowana. Luksusowy hotel, impreza na barce podczas rejsu po
Sekwanie, gala finałowa w Luwrze no i oczywiście wino pod Wieżą Eiffla;) Poza
atrakcjami była też ciężka praca, żeby sie dobrze przygotować do prezentacji
oraz poprawić wszystkie niedociągniecia w projekcie. Duże znaczenie miała też
spora ekipa z Polski jaka przyjechała na finały - było baaardzo wesoło;D
Academic Flash: Czym obecnie się zajmujecie?
Szymon Majewski: Obecnie planujemy jak podbić
świat w kolejnej edycji Imagine Cup w kategorii SD i Gamedev. W międzyczasie
Agata Czapracka i Wiktoria Szydło uczestniczą w swoich badaniach na wydziale
biologii UAM, Agata Majewska kończy dyplom na ASP, natomiast ja z Łukaszem
Michniewiczem piszemy niezliczone ilości projektów na uczelni. Nasz mentor,
Tomasz Gdala, lada dzień zmieni tytuł naukowy z mgr na dr.
Academic Flash: Czy wyobrażacie sobie życie bez
komputera?
Szymon Majewski: Jeżeli nie byłoby komputerów,
to pisalibyśmy programy na maszyne Turinga.
Pierwszy ocen ten wpis
- Currently 0/5 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5